wtorek, 29 listopada 2011

Nowe znalezisko

Witajcie!
Chciałbym tutaj również podziękować wszystkim za wsparcie i ciepłe słowa w tak trudnej dla mnie chwili.
Mimo wszystko, wydaje mi się, że tata nade mną czuwa i mi pomaga. W miniony czwartek dostałem list, w którym była kserokopia z aktu sprawy sądowej dotyczącego odtworzenia treści aktu urodzenia mojej babci (mamy taty) , z którego dowiedziałem się, gdzie urodziła się moja prababcia Salwina!
Wydaje mi się, że jest to Sylwia , którą znalazła Pani Maria Klimas w książce Księdza Żurka.
Parafia ta sama, rok pasuje , teraz tylko czekać na odpowiedź z Archiwum Państwowym w Łucku i
wtedy potwierdzi się, czy w akcie jest Salwina , czy Sylwia  oraz poznam w końcu ostatnich brakujących prapradziadków ! 
Jak to mówią "Po nitce, do kłębka" , mam później zamiar odnaleźć brakujących praprapradziadków , co nie wydaje się być trudne. Jak na razie brakuje mi 14, czyli mam już 18, jeśli dobrze pójdzie, to do końca roku zdobędę co najmniej 10 z nich, więc pozostanie 4 (dziadkowie wspomnianej wcześniej prababci Salwiny).
Później już będzie trochę trudniej, bo rodziców jednej 3xprababci mogę odnaleźć tylko poprzez kwerendę bądź własny przyjazd do Archiwum (ok. 700km). Jak na razie na żadne z tego nie mam pieniędzy, ale może znajdzie się jeszcze jakaś inna metoda .
W każdym bądź razie liczę na to, że w najbliższym czasie znajdę czegoś trochę i coś mnie bardzo zaskoczy np. przed świętami taki prezencik w postaci aktu bądź informacji..

wtorek, 22 listopada 2011

Zmarł mój Tata

Wydaje mi się, że jak na razie zawieszę moją "działalność" genealogiczną z powodu śmierci Taty..
Jak na razie chyba się tym nie będę zajmował , bo musi to do mnie dojść i się pozbierać po tym.
Na razie nie mam sił na nic.. Może jeszcze w tym roku coś nowego zdobędę , to wtedy może coś napiszę..


Spoczywaj w pokoju Tatusiu.. [*]  :(

sobota, 19 listopada 2011

Różnica wieku w pokoleniach

Witam!
Dzisiaj postanowiłem napisać o różnicy wieku w każdym pokoleniu .Oczywiście pod uwagę brani będą tylko Ci których znam datę urodzenia lub przynajmniej rok. Zazwyczaj przyczyną jest to, że jeden z małżonków był najmłodszym dzieckiem swych rodziców, a drugi odwrotnie, więc :
1) Między rodzicami różnica wynosi 4 lata,
2) Między dziadkami jest różnica 13 lat ,
3) Między pradziadkami różnica ta jest o wiele większa, bo aż  33 lata!
4) Między 2xpradziadkami różnica wynosi 43 lata,
5) Między 3xpradziadkami różnica wynosi 58 lat,
6) Między 4xpradziadkami różnica wynosi 67 lat,
7) Między 5xpradziadkami różnica wynosi 67 lat,
8) Między 6xpradziadkami różnica wynosi 75 lata,
9) Między 7xpradziadkami różnica wynosi 8 lat.

Na razie na tym się kończą moje możliwości , dzięki którym mógłbym napisać tą różnicę. Oczywiście, gdybym znał wszystkie daty różnice te byłyby większe.
Dzisiaj napiszę coś jeszcze jako rekompensata za to, że dawno nie pisałem .

wtorek, 25 października 2011

Najrzadsze nazwisko w moim drzewie

Dawno nie pisałem , więc postanowiłem to zmienić :)
Dzisiaj będę pisał o najrzadszym nazwisku w moim drzewie, którym jednogłośnie jest nazwisko moich przodków - Micuga.
Kilka lat temu w Polsce mieszkało 9 osób o tym nazwisku - 4 w Łodzi, 4 w Szczecinie i jedna w Zduńskiej Woli. Z tym nazwiskiem cofnąłem się prawie o 200 lat. Co prawda księgi z Wrześni są od roku 1700, ale szansa na to, że Micugowie mieszkali tam już wcześniej jest mała, bo ludzie często migrowali, tym bardziej nazwisko nie jest polskie, czyli musieli przybyć z innych terenów. W 1821r. we Wrześni rodzi się mój 4xpradziadek Antoni Micuga jako syn Michała Micugi i Magdaleny. W 1839r. bierze sobie za żonę 17-letnią Elżbietę z Juszczaków .
Później rodzą się im cztery córki , synów żadnych najprawdopodobniej nie mieli . Sam fakt, że były to córki, oznaczał początek końca tego nazwiska, ale jak widać Antoni musiał mieć męskie rodzeństwo bądź któryś z jego przodków.  Co ciekawe między najstarszą i najmłodszą córką było 20 lat , bez dwóch dni.
W najbliższym czasie mam zamiar przeglądać w Gorzowie mikrofilm, na którym będą księgi z Wrześni.

poniedziałek, 17 października 2011

Trochę o imionach w rodzinie

Dzisiaj napiszę trochę o imionach w mojej rodzinie, a raczej w wywodzie przodków :)


Bardzo sporadycznie w mojej rodzinie można zauważyć nadawanie imion pierworodnym , takie jakie miał ojciec dziecka. Nie mam całego rodzeństwa moich przodków, więc nie mogę być na 100% pewny.
Są tylko dwie takie osoby - ojciec i syn .  Mój pradziadek urodził się ok. 1871 jako Jan Młodawski.
W 1877 rodzi się jego przyszła żona Marianna Boruń i w końcu się pobierają. Jako pierwsze dziecko przychodzi na świat chłopiec, więc nazwali go Jan :)  .  Jako ostatnie dziecko tej pary rodzi się mój dziadek -
Józef Młodawski (*1922 +1982), który to z moją babcią miał jako pierwsze dziecko syna, i nazwali go Józef .

Jeden przodek miał bardzo kłopotliwe dla wszystkich imię - Witalis.
Dla rodziny był znany cały czas jako Witold.
Miałem problem z odnalezieniem jego aktu, ale w USC miasta Warszawy
miła Pani urzędniczka odnalazła akt pradziadka (i nie tylko) i co się okazało ?
Nie był to Witold, a WITALIS . W papierach babci - akt małżeństwa, zgonu,
ankiety i inne papiery potrzebne do wydania dowodu (rzecz jasna oprócz aktu zgonu)
były po prostu złe, bo był to jednak Witalis.
Oczywiście zdania na ten temat są podzielone, bo przecież Witalis to nic innego
jak odpowiednik Witolda, ale to tak samo jak ja bym w dowodzie miał wpisane
zamiast Marcin - np. Martynas (litewski odpowiednik) .

A teraz kilka ciekawostek imienny z mojego drzewka :)
* Mój 5xpradziadek nazywał się Marcin Marynicz i nie był przodkiem po mieczu (tzn. nie był ojcem ojca ojca ojca ojca ojca mojego ojca) , a był to po prostu prapradziadek mojej prababci .
*Moje dwie babcie to Ireny :)
* Prapradziadek Paweł miał dziadka Pawła (mojego 4xpradziadka)
* Prapradziadkowie (małżeństwo) to Józef i Józefa , którzy urodzili się w tej samej parafii .
* 3xpradziadek Tomasz miał żonę Mariannę, matkę Mariannę i teściową Mariannę .

niedziela, 16 października 2011

Zawód najdalszego przodka

W swoim drzewie mam jak na razie tylko dwóch praprapraprapraprapradziadków (7xpradziadów) .
Są nimi Mateusz Baranowski i Elżbieta Kulczaka :)
A akcie zgonu ich córki z roku 1815 wpisane jest, że była ona córką Mateusza, mielcarza z Witowa .
W najbliższym czasie będę przeglądał księgi z parafii Warta, do której Witów należał, a jako że
księgi są od roku 1700, to możliwe, że uda  mi się cofnąć o kilka pokoleń wstecz :)
Strona www.historycy.org podaje taką definicję tego zawodu :
Mielcarz to stare określenie słodownika (od niemieckiego Maelzer), czyli osoby przygotowującej słód do warzenia. Pod koniec średniowiecza w XV wieku zakłady produkujące słód oddzieliły się od browarów przez co wytworzyła się funkcja słodownika który przed podziałem był po prostu mistrzem piwowarskim

niedziela, 9 października 2011

Przodkowie po mieczu

Dzięki Pani Małgorzacie (maga100) z forum www.genealodzy.pl dowiedziałem się, że
moi przodkowie po mieczu pochodzili z parafii Lipsko, a nie tak jak myślałem z Narola.
Cała rodzina myślała, że Marynicze pochodzą z Narola, a tu okazuje się, że tylko dwa
pokolenia (mój dziadek - Adam [1924-1988] i jego ojciec, a mój pradziadek Franciszek [1897-1964] ).
Ojciec Franciszka - Andrzej powinien urodzić się około 1849 (według aktu małżeństwa z 1876).
W Narolu nie ma jego aktu urodzenia . Sprawdzone +/- 20 lat, więc na pewno nie urodził się w żadnej miejscowości podlegającej pod pararfię w Narolu.
Otóż ojciec prapradziadka Andrzeja - Jan szybko stał się wdowcem po mojej prapraprababci - Magdalenie
z domu Szuper. Skoro w 1856 zawarł już drugi związek małżeński , czyli mój prapradziadek Andrzej miał kilka lat.  Świadkiem zawarcia tego małżeństwa był niejaki Kosma Szuper. Tak właśnie na nazwisko miała pierwsza żona Pana Młodego, wdowca, syna Wojciecha i Katarzyny Maryniczów.
Aktu zgonu prapraprababci Magdaleny w parafii Narol nie ma, więc kolejny raz potwierdziła się hipoteza dotycząca zmiany miejsca zamieszkania przodków . Być może po śmierci swojej żony, praprapradziadek Jan zmienił miejsce zamieszkania, bo nie chciał mieszkać w miejscu, które kojarzyło mu się ze zmarłą małżonką - Magdaleną z Szuperów. Może mieszkał w jednym domu z jej rodziną, z którą nie miał dobrych kontaktów?  W akcie drugiego małżeństwa praprapradziadka Jana jest wpisane "agric[ola] [e]x Jędrzejówka" , czyli
rolnik z Jędrzejówki . Jako że koło Narola jest miejscowość Jędrzejówka, to napisałem na forum genealodzy.pl i tak dowiedziałem się, że była to parafia Lipsko. :)
Zamówię mikrofilmy z tej parafii, które sięgają lat 70. XVIII wieku i może zdobędę dwóch nowych przodków Maryniczów.