czwartek, 5 kwietnia 2012

Nowości w poszukiwaniach

Dawno nie pisałem ;)

Trochę się nazbierało i trzeba napisać :D
23 III 2012r. byłem w Archiwum Państwowym w Gorzowie Wielkopolskim, celem przeglądnięcia mikrofilmów parafii Szadek za lata 1825-1848. Miałem na to tylko 2,5 godziny, ale znaleziska były opłacalne :)
Nigdy nie wiem od czego zacząć, więc przeglądanie zacząłem od końca, czyli od roku 1848.
Nic ciekawego nie znalazłem.. Później kolejny - 1847 i w indeksie znalazłem nazwisko Kuźnicka, co nie było w sumie zaskoczeniem, bo wiedziałem, że owa siostra praprzodka urodziła się w tejże parafii. Zdziwieniem natomiast był sam akt, bo okazało się, że nowo narodzonymi były bliźniaczki Jadwiga i Elżbieta.
Z aktu dowiedziałem się również, że ich ojciec był stróżem dworskim. 
Później szukałem w kolejnych latach (zaczęły się roczniki bez indeksów lub z indeksami, ale nie numerowanymi. Z dwóch względów nie przeglądałem mikrofilmów dokładnie (przeglądałem tylko zgony i tylko ze wsi Prusinowice). Okazało się, że był to strzał w 10.  Znalazłem trzy zgony moich przodków!
W latach 1830, 1832 i 1835. Co "ciekawe" każdy akt jest z innego miesiąca (nic dziwnego), ale były to miesiące następujące po sobie - kwiecień, maj, czerwiec.
Zacznę więc od końca :
  • 23 czerwca 1835r. stawia się Paweł Kubiak (mój 4xpradziadek) lat 35 i Antoni Kubiak (jego brat) lat 40 i oznajmili, że dnia 20 czerwca zmarł Józef Kubiak, wdowiec, wyrobnik, lat 70, rodzice NN.
  • 2 maja 1832r. stawia się Mikołaj Pietrzykowski lat 52 i Michał Rychliński lat 42 i oznajmili, że dnia 30 kwietnia zmarł Antoni Miczuga, wyrobnik, lat 72, rodzice NN. Pozostawił po sobie syna Michała (mojego 5xpradziadka). 
  • 8 maja 1830r. stawia się Józef Kubiak lat 68 (mąż zmarłej) i Paweł Rybiński lat 33 (zięć zmarłej) i oznajmili, że dnia 5 maja zmarła Helena Kubiak lat 54, córka Józefa i Agaty Brzezowskich. 
Znalazłem także inne informacje dot. krewnych, ale jakbym o tym miał pisać, to nigdy bym nie skończył :)

Przedwczoraj dodałem kolejnych 7xpradziadków do drzewa. Mam nadzieję, że jeszcze w kwietniu będę mógł przejrzeć resztę mikrofilmów, którego dopiero dojdą (1808-1824) oraz dokończyć przeglądać poprzednie. Będę miał 4 razy więcej czasu, więc nie mam się o co bać :)


Ruszyłem także linię dziadka po kądzieli. W ciągu miesiąca dodałem ponad dziesięciu nowych przodków z czego jestem bardzo zadowolony. Nie ruszyłem jednak wcale mojej linii po mieczu już od dawien dawna, ale przyjdzie na to czas ;)

środa, 14 marca 2012

Życie dawnego chłopa - tylko metryki

Po zwykłych chłopach żyjących na przełomie XVIII i XIX wieku nie pozostaje nic. No może oprócz zapisu w metrykach. Zdobyć zdjęcie/podobiznę przodka (chłopa) zmarłego ok. połowy XIX wieku graniczy z cudem. Nie dość, że nie mieli na to pieniędzy, to dopiero wchodziły w życie nowe techniki.

Chciałbym przedstawić życie (metrykalne) mojej 4xprababci - Agnieszki Xel (zd. Kijanka vel Kijon).
Nie wiem jak wyglądała, w jakim domu mieszkała i co robiła w życiu, ale znam fakty z Jej życia, co jakoś mnie podpiera na duchu :)

Agnieszka Kijanka urodziła się 15 stycznia 1771r. we wsi Rogowice jako córka Pawła Kijanki i Reginy (zd, Kruczek - informajca z aktu urodzenia rodzeństwa Agnieszki), a ochrzczona została mając 2 dni.
Akt chrztu Agnieszki Kij, c. Pawła i Reginy - parafia Mniów
 Jej rodzeństwo to : Martyna (1773), Katarzyna (1774-1774), Józef (1775), Błażej (1778), Jadwiga (1780), Filip (1785-1785) oraz Franciszka (1790-1793).

Agnieszka wzięła ślub tydzień po swoich 21 urodzinach. Jej mężem został Franciszek Xel (wdowiec po Katarzynie zmarłej 24 marca 1791r.)
Akt małżeństwa Franciszka Xela i Agnieszki Kij(anczonki) - parafia Chełmce
Długo nie musieli czekać na pierwszego potomka, bo ten urodził się 6 stycznia 1794r.
Poniżej fotografie aktów chrztu i zgonu dzieci Franciszka i Agnieszki :
Kacper Xel urodzony 06.01.1794r.
Marianna Xel urodzona 08.08.1798r.  Chrzestnym był brat matki - Błażej (20l.)
Katarzyna Xel urodzona 30.05.1800r.
Wawrzyniec Xel urodzony 11.08.1802r.
Wawrzyniec Xel zmarły 01.03.1808r.
Tekla Xel urodzona 29.09.1805r.

Józef Xel urodzony 16.03.1808r.
Józef Xel zmarły 23.03.1808r.
Marianna Xel urodzona 05.08.1809r.
Wojciech Xel urodzony 11.04.1813r.
Agnieszka doczekała się ponad 30 wnucząt (po Jej śmierci urodziło się kila). Poznała na pewno troje prawnucząt (wielu nie znam). Agnieszka zmarła 4 lutego 1846r. jako 70-latka, w rzeczywistości miała 75 lat.
Mogę napisać, co Agnieszka robiła dwa dni przed śmiercią, bo to właśnie wtedy odbyło się wesele Jej wnuka. Jej zgon został zgłoszony w piątek 6 lutego przez Jej dwóch zięciów - Ignacego Lisowskiego i Warzyńca Łyżwę .

Akt zgonu Agnieszki Xell

niedziela, 11 marca 2012

Jedna osoba - kilka aktów chrztu ..

Kolejna niedziela i kolejny post.
Znam już datę swojego bierzmowania, które odbędzie się 21 kwietnia b.r.
Imię, które wybrałem nosił Tomasz Apostoł , ale nie o tym dzisiaj.

Mam pewien problem z moją 3xprababcią. Jak się nazywała dowiedziałem się z aktu małżeństwa jej córki.
Miała ona nazywać się Marcjanna z Błońskich Kselowa. Była żoną Wojciecha Ksel.
Ich córka zawarła związek małżeński w parafii Odrowąż, ale urodziła się w miejscowości Długojów podlegającej innej parafii .
Marianna urodzona dnia 31 grudnia 1815r. o godzinie 18 z Filipa Błońskiego i Klary Sidor. Dom nr 10.
      
Marcjanna urodzona dnia 31 grudnia 1815r. z Filipa Błońskiego i Klary . Dom nr 10.
Marianna urodzona 1 stycznia 1816r. o godz. 5 z Filipa Błońskiego i Klary. Dom nr 9 lub 10.


Zrozumiałbym, gdyby były dwa akty urodzeń, ale w prawdzie są aż cztery (na drugim zdjęciu są dwa - jeden pisany po polsku [po co?], a drugi normalny, łaciński. Najbardziej nie pasuje mi akt na zdjęciu trzecim ze względu na to, że data jest inna niż na trzech poprzednich aktach oraz to, że poprzedni akt na tej samej stronie (nr 59) jako datę zgłoszenia ma 27 grudnia 1816r. ! Domniemałbym, że ksiądz się pomylił i chodziło mu o akt urodzenia z 1817r., ale na kolejnej stronie sześć aktów (na tym koniec księgi urodzonych) ma rok 1816r. i ostatni akt jest z września, więc niemożliwe, aby te siedem aktów po tym z nr 59 było z kolejnego roku. 
Akt małżeństwa Wojciecha Xel(ika) i Marcjanna Błońskiej.
      

Marcjanna zmarła 16 kwietnia 1854r.  Zgłaszającym był Ignacy Lisowski (lat 40). Tak samo nazywał się szwagier Jej męża, ale miał wtedy 50 lat. Wydaje mi się, że to ta sama osoba, ale mało kto zwracał uwagę na wiek zgłaszającego (to samo w przypadku moich krewnych zgłaszających). Marcjanna pozostawiła po sobie męża Wojciecha i dzieci - Wincentego, Walentego, Mariannę (moją praprababcię). O rodzicach nie ma nic mimo tego, że zmarła miała 40 lat, czyli mniej więcej pasuje, bo miała 41 lata (jeżeli  była to urodzona z aktów, które są na początku postu). Co ciekawe, Jej ojciec jeszcze żył, bo w 1857r. mając 70 lat wziął trzeci ślub. Mąż Marcjanny - Wojciech Xel w tym samym roku, co stracił żonę wziął ślub z Franciszką Zapałą,z którą miał syna Adama urodzonego 1.11.1856r. Po czym Wojciech umiera 14.02.1857r.


niedziela, 4 marca 2012

Indeksacja

Dawno nie pisałem, ale trzeba to nadrobić :)
Postanowiłem w przerwie pisania pracy konkursowej dodać coś tutaj .
Tak wyszło, że padło na indeksację. Większość zapewne wie co to jest, bo od tego zazwyczaj zaczynamy
poszukiwania (moje niestety nie zaczęły się od tego, gdyż było wtedy bardzo mało rekordów i małe zainteresowanie), ale na szczęście jest to teraz bardzo popularne. Indeksacja jest to proces, podczas którego dokonujemy spisu elektronicznego osób ochrzczonych, zaślubionych i zmarłych z ksiąg lub ich innych wersji (np.skanów lub kserokopii) .
Jak na razie indeksuję dla Poznań Project oraz Genealodzy.pl
W tej drugiej bazie mam na razie 4248 rekordów, ale jest to dość nieaktualne, gdyż przesłałem
dzisiaj ok. 1500 zindeksowanych małżeństw. Niedługo chyba rozpocznę indeksację metryk łacińskich, a w ciągu najbliższych tygodni sfotografuję część skorowidzów rocznych z parafii Szadek (będę miał dostęp do lat 1808-1845). Osobiście żadna z baz mi jeszcze nie pomogła (widocznie przodkowie wiedzieli, których parafii księgi będą fotografowane lub jakie będą indeksowane bezpośrednio z księgi). Gdyby każdy, kto korzysta z tej bazy wziąłby chociażby te symboliczne 10 lat do zindeksowania, to dzisiaj ludzie by dopytywali, kiedy będzie kolejna dostawa ;)
Ja staram się pomagać jak mogę, na razie też nie było mi dane indeksować parafii moich przodków, ale może kiedyś to się zmieni? :)

środa, 1 lutego 2012

Gdy w rodzinie pojawia się nietypowe nazwisko

Witam już w drugim miesiącu tegoż roku :-)
Jak ten czas szybko płynie, jeszcze nie tak dawno był 31.12., gdy pisałem podsumowanie roku, a tu już tyle czasu minęło.
Dzisiaj postanowiłem napisać o nietypowych nazwiskach wśród przodków (w linie boczne wgłębiać się nie będę).
Trochę czasu wiedziałem, że nazwisko mojej praprababci jest dość nietypowe, bo w  akcie urodzenia jej córki (mojej prababci) jest nazwisko KOZEL. Cóż, myślałem, że jest to jakaś literówka , a nazwisko to po po prostu Kozieł lub coś w ten deseń. Jakież było moje zdziwienie, gdy w jej akcie małżeństwa to nazwisko stało się KSEL.  Wtedy wpisałem w google "Ksel moikrewni" i co się pojawiło? Tak! Skupisko Kselów w kieleckim, gdzie te zdarzenia miały miejsce.
Udało mi się dojść do aktu urodzenia owej (Marianny) Kselowej , a kolejną niespodzianką był zapis nazwiska - XELL :)
Wielka nowość w drzewie - pierwsze nazwisko na literę X (nawet wśród bocznych linii nie było takiego nazwiska) .
Jej ojciec w akcie chrztu ma nazwisko XEL, czyli kolejna zmiana ;)
Dalej niestety nie ma już moich, ale w latach 1813-1877 nazwisko przeszło kilka zmian :
KOZEL -> KSEL -> XELL -> XEL
W XVIII wiecznych księgach są jeszcze zapiski dot. Kselów, Xelów, ale niestety JESZCZE nie są to moi, ale mam pewne domysły :D







Bardzo cieszę się z faktu odnalezienia tej rodziny, ale niestety nie mogę pozazdrościć mojemu praprapradziadkowi - Wojciechowi Xel.
Urodził się on w 1813r., data ślubu nie jest mi znana, ale wiem, że Jego dzieci rodzą się kolejno :
-Wojciech 1837,
-Ludwik 1839,
-Wincenty 1841,
-Walenty 1844,
-Marianna 1847.

Dramat Wojciecha zaczął się, gdy zmarła Jego matka w 1846, niby nic takiego, bo w końcu miała 70 lat.
W 1849 pochował On swojego ojca, który zmarł ponoć mając 90 lat. W 1853 w wieku 16 lat zmarł Jego pierworodny Wojciech, a tuż po nim , bo w 1854 zmarła żona Wojciecha lat 38 mająca.
W 1855 pochował swoich dwóch synów Ludwika (16 lat) i Wincentego (14 lat).

Podsumowując w ciągu 9 lat mój przodek pochował rodziców, żonę i trójkę dzieci. Sam długo nie pożył bo zmarł w 1857 mając prawie 44 lata.

czwartek, 19 stycznia 2012

Nowe odkrycia - same zgony

Dawno nie pisałem, ale trochę się uzbierało nowinek, że trzeba napisać na blogu ;)
Już drugiego dnia tego roku otrzymałem pozytywną wiadomość z USC w Połczynie Zdroju
dotyczącą odnalezienia aktu zgonu mojej prababci Salwiny :)
Potwierdziła się data zgonu, którą miałem z Księgi Ludności z Gminy Połczyn Zdrój.
Akt był dość ubogi w informacje - było tylko imię ojca, wiek w momencie śmierci
oraz (błędna) miejscowość urodzenia.

Dzisiaj otrzymałem również pozytywną wiadomość z USC w Narolu :)
Odnaleziono tam aż dwa akta zgonów moich prapradziadków . Jeden był
dla mnie dość zaskakujący, bo dowiedziałem się , że mój przodek o nazwisku
Marynicz dożył sędziwego wieku - 88 lat :)
To i tak dużo  jak na tamte czasy, bo zmarł w 1933 roku .
Drugim dokumentem był akt zgonu praprababci (nie była to żona Andrzeja M.)
Zofii Gmiterek (z d. Borkowskiej), która zmarła mając tylko 56 lat.

Wydaje mi się, że oboje zmarli zostawiając po sobie małżonków, czyli dwaj prapradziadkowie
zmarli jeszcze później, to znaczy, że  mój dziadek w momencie narodzin miał "komplet" żyjących dziadków.
Ja niestety tego nie doświadczyłem, bo miałem tylko dwie babcie, z czego tylko jedna żyje :(

Jutro najprawdopodobniej zamówię te akta + kilka innych, które wzbogacą moją dokumentową skarbnicę :)

Oczekuję również na odpowiedź w związku z zamówieniem kopii dokumentów w AP Kielce , czekam już tydzień i cisza.

sobota, 31 grudnia 2011

Podsumowanie Roku 2011 pod kątem Genealogii

Tak jak wspomniałem ponad tydzień temu, podsumuję dzisiaj kończący się rok.
Na początek przydałoby się małe zestawienie statystyczne .

Na początku roku moje skromne drzewo liczyło tylko 28 przodków.
Na dzień dzisiejszy liczba ta wynosi 119 przodków (jeden jest bez małżonki :D )

Najstarszym znanym z daty dziennej urodzeniem były narodziny mojej prababci (1.11.1896r.) ,
dzisiaj jest to jej 2xprababcia (a moja 5xprababcia) urodzona 29.12.1795r.

Najstarszym znanym z daty dziennej małżeństwem było małżeństwo moich prapradziadków (21.11.1876r.), a
dzisiaj jest to odnaleziony wczoraj akt małżeństwa moich 5xpradziadków z 22.06.1800r.

Najstarszym znanym z daty dziennej zgonem był zgon mojej prababci (12.12.1974r.), a
dzisiaj jest to zgon mojej 6xprababci zmarłej 7.05.1815r.

Na początku roku nie miałem jeszcze skompletowanych wszystkich 2xpradziadków (tylko dlatego, że prababcia urodziła się na Ukrainie w miejscu jeszcze niedawno dla mnie nieznanym ) .

Szczerze powiedziawszy, to imiona przodków są dość zróżnicowane . Po mieczu jest mało podobnych do tych po kądzieli.  Wypiszę wszystkie pokoleniowo :
 - rodzice -  Adam, Elżbieta,
- dziadkowie -  Adam, Irena, Józef, Irena,
- pradziadkowie - Franciszek, Rozalia, Witold, Salwina, Jan, Marianna, Marcin, Anna,
- 2xpradziadkowie - Andrzej, Maria, Tomasz, Zofia, Jan, Stefania, Marian, Apolonia, Kazimierz, Ludwika, Franciszek, Marianna, Józef, Józefa, Paweł, Antonina,
- 3xpradziadkowie - Jan, Magdalena, Wojciech, Katarzyna, Andrzej, Katarzyna, Józef, Rozalia, Wincenty, Stanisława, Wincenty, Teresa, Wojciech, Marianna, Piotr, Marianna, Jan, Salomea, Kazimierz, Franciszka, Tomasz, Marianna,
- 4xpradziadkowie - Wojciech, Katarzyna, Maciej, Jadwiga, Jan, Maria, Jan, Wiktoria, Jakub, Anna, Piotr, Franciszka, Michał, Katarzyna, Kazimierz, Teresa, Paweł , Elżbieta, Antoni, Elżbieta, Marcin, Marianna, Ignacy, Marianna,
- 5xpradziadkowie - Błażej, Agnieszka, Jakub, Maria, Jakub, Ewa Maria Katarzyna, Marcin, Anna, Wojciech, Regina, Mikołaj, Katarzyna, Wojciech, Katarzyna, Adam, Agnieszka, Józef, Helena, Jan, Katarzyna, Michał, Magdalena, Mikołaj, Marianna, Józef, Jadwiga, Kazimierz, Wiktoria,
- 6xpradziadkowie - Błażej, Agnieszka, Jakub, Dorota, Antoni, Wojciech, Marianna, Błażej, Anna, Kazimierz, Marianna, Wawrzyniec, Elżbieta,
- 7xpradziadkowie - Mateusz, Elżbieta.

Najdłużej żyjącym praprzodkiem był Marcin Kuźnicki (5.11.1814 - 13.03.1901) jako ciekawostkę dodam, że przeżył własnego syna, który był moim praprapradziadkiem - Tomasz (22.12.1837 - 17.12..1899).
Najkrócej żyjącym praprzodkiem była niewątpliwie moja prababcia - Rozalia Marynicz (z d. Gmiterek)  [13.12.1900 - 12.11.1926], zmarła najprawdopodobniej w wyniku powikłań poporodowych  (ostatnie dziecko urodziła niecały miesiąc przed śmiercią).

Na koniec zostały podziękowania :)

Najpierw chciałbym się pochwalić nowo odnalezioną rodziną :
- Ciocia Anna Stręgiel odnalazła mnie na forum genealogicznym poprzez moją prośbę, okazało się , że mój 3xpradziadek jest bratem Cioci prababci ! Chciałbym tutaj podziękować Jej za wszystkie dane , które zdobyła i przekazała mi ! :)
- Ciocia Jola Skalska bardziej Ciocia mnie odnalazła, bo to Ona pierwsza napisała o tym, że ma krewnych w Narolu :)   Chciałbym podziękować za piękną kartkę świąteczną oraz za przesłane akta !
- Kuzyn Bartek Czyżewski, co prawda jesteśmy jak na razie spowinowaceni , ale wydaję mi się, że już nie długo odkryjemy coś ciekawe, co połączy nas w kuzynostwo :) Chciałbym mu podziękować za wiele dokumentów, które mi przesłał oraz za nowe dane ;)
- Kuzynka Bożena Młodawska, chciałbym Jej podziękować za wszystkie dane i zdjęcia dotyczące brata mojego dziadka , które mi przesłała :)

Teraz podziękowania dla osób spoza rodziny, ale również ważnych (kolejność przypadkowa) :
- Łukasz Bielecki - ogromna pomoc ze strony AP Poznań, dzięki Niemu mam sporo nowych informacji z życia przodków ,
- Pan Krzysztof Pieczątkiewicz - wielka pomoc ze strony AP Łódź, dzięki Niemu mam dużo akt dotyczących przodków i ich rodzeństwa :)
- Pani Iwona (anowi1958) - duża pomoc ze strony AP Kielce, dzięki Niej pociągnąłem dalej linię taty mojej mamy.
- Pani Maria Dubiczyńska - duża pomoc ze strony AAN , dzięki Niej wiem, że mają oni tam wielkie braki i chyba się nie dowiem, gdzie jako policjant pracował mój pradziadek,
- Pan Marek Wiśniowiecki - duża pomoc związanej z moim pradziadkiem (policjantem) , dziękuję za info dot. miejsc, gdzie mógł polec mój pradziadek,
- Pan Marek (marco1967) - duża pomoc ze strony AP Koszalin, dzięki Niemu poznałem w końcu prawdziwą datę zgonu mojej prababci, dowiedziałem się, że prababcia jednak miała drugiego męża oraz wiem, gdzie przenieśli się moi dziadkowie,
- Pani MJadwiga - duża pomoc ze strony AP Łódź, przeszukała dla mnie kilka lat urodzeń parafii Szadek, która to nie miała indeksów :)
- Pani Eliza Parcheniak - duża pomoc ze strony AP Łódź (szczególnie w początkach poszukiwań),
- Marcin Nowicki - duża pomoc ze strony AP Łódź, dziękuję za przesłane akta :)
- wszyscy retuszujący zdjęcia (szczególnie Darek_S, jolaTL, mgiers, m-za).
- wszyscy tłumaczący (szczególnie poschadel,hykiel,elza,ofski).



Chciałbym również podziękować wielu Urzędom Stanu Cywilnego, które chętnie pomagają w genealogii i dzięki nim poznaję coraz to nowsze informacje dot. moich przodków. Wielkie podziękowania należą się również dla pracownika Archiwum Państwowego w Łucku, który mimo mojej nieznajomości języka rosyjskiego (ukraińskiego tym bardziej) pomógł zdobyć dwóch nowych prapradziadków i dzięki temu mam cały komplet prapradziadków. Chciałbym również podziękować pracowniczkom AP Zielona Góra i AP Gorzów Wlkp., które to miło przyjęły mnie w "swoje" progi i mogłem przeglądać mikrofilmy.


Jeżeli kogoś pominąłem, to nie ma co się martwić i tak jestem BARDZO wdzięczny ! :)


Kto wie, może w najbliższym roku zdobędę jeszcze więcej przodków niż w tym ? :)

Dowiemy się tego za całe 366 dni ! :)